• Sabina Zapiór

Półkolonie Nurkowe z Passion Divers, 25.8/29.8


Passion Divers.net
Passion Divers.net

Półkolonie Nurkowe z Passion Divers to wspaniała okazja do zapoznania się z podwodnym światem i przeżycia prawdziwej wakacyjnej przygody, która może stać się początkiem pięknej pasji. Przekonała się o tym ośmioosobowa grupa naszych wspaniałych Małych Odkrywców Głębin: Sascha, Emil, Robert, Philip, Kuba, Maximilian, Hania i Vanessa. Nad ich dobrą zabawą i bezpieczeństwe czuwała doświadczona kadra: Sabina „Sabi” Zapior (Instruktor Nurkowania TDI-SDI, pedagog), Małgorzata Mielec (pedagog), Magorzata Szymorek (nurek, asysta przy zajęciach nurkowych).


Misją Passion Divers jest kształcenie nurków na najwyższym poziomie i zaszczepianie pasji do podwodnego świata. Od początku naszej działalności prowadzimy zajęcia semstralne z nurkowania i snurkowania dla najmłodszych. Większość naszych kursantów już odlicza czas do 10 urodzin, kiedy będzie mogło wziąść udział w kursie po którym staną się już prawdziwymi nurkami. Nie wiem dlaczego większość naszych dzieciaczków już marzy o nurkowaniu jaskiniowym...muszę chyba przestać puszczać filmiki z jaskiń na zajęciach...


W ramach półkolonii dzieciaki w wieku od 8 do 14 lat realizowały program SDI The Fututre Buddy, trochę rozszeżony o dadatkowe nurkowania i snorkeling. Celem naszych półkolonii było zapoznanie dzieci z podstawami nurkowania sprzętowego, udoskonalenie technik snorelingowych oraz przekazanie podstawowej wiedzy z zakresu fizyki, fizjologii i zasad bezpieczeństwa. Każdego dnia, pod okiem instruktora dzieci schodziły pod wodę na basenie, w wodach basenopodobnych oraz w płytkiej strefie jeziora na głębokość: dzieci do lat 10 - 2m oraz dzieci od 10 do 14 lat – 4 m. Poza tym było mnóstwo zabawy w parku, lesie i na boisku. Ten intensywny tydzień na pewno na długo pozostanie w pamięci nam/kadrze oraz naszym kochanym kursantom, którzy stworzyli zżytą grupę i nawiązali nowe przyjaznie. Cieszymy się że z większością spotkamy się już na jesieni w ramach kursów semestralnych.


Dzień 1 25.8

Dzieciaczki zajdły pożywne śniadanko w sali. Potem pobawiliśmy się trochę w przeróżne zabawy integracyjne, a następnie odbył się autorski wykład z teorii nurkowania Mali Odkrywcy Głębin, czyli co każdy o nurkowaniu wiedzieć powinien, vol.1

Po zajęciach w Sali wyruszyliśmy do parku, gdzie nasza gromadka grała w piłkę, kolanko i zbijaka, a także bawiła się na ogromnej huśtawce.

Następnie pojechaliśmy na basen gdzie odbyły się zajęcia ze snorkelingu. Dzieci przezyły pod okiem Sabi intensywny trening pływacki z maską, fajką i płatwami. Doskonaliły techniki płetwowe oraz uczyły się prawidłowego wyrównywania ciśnienia przy schodzeniu pod wodę. Był podwodny slalom, zabawa w podwodnego tenisa, przepływanie łuków pod wodą oraz nauka znaków nurkowych podczas snurkowania. Te zajęcia dały dzieciom podstawy do nurkowania ze sprzętem, które miało się odbyć już następnego dnia. Na obiad był sznycel z frytkami.





Dzień 2 26.8


Na śniadanku nieodmiennie królowały płatki czekoladowe, jako ulubiona przekąska...Po jedzeniu chwila zabawy i zajęcia teoretyczne, vol.2

Potem podzieliliśmy się na dwie grupy. Pierwsza grupa pojechała ze mną i Gosią do wierzy nurkowej na nurkowe zajęcia basenowe, a pozostała część pograła w piłkę na boisku pod gościnną opieką Sławka.

W wierzy nurkowej dzieci miały zajęcia z konfiguracji i prawidłowego skręcenia sprzętu nurkowego. Od dzisiaj każdy sobie sam skręcał sprzęt. Następnie dzieci na głębokości 1 m uczyły się odszukiwania i oczyszczania automatu z wody oraz oczyszczały zalaną maskę. Potem były ćwiczenia z pływalności i pozycji pod wodą w formie zabawy. Dzieci grały w piłkę i układały podwodne memory. Były również fikołki, śruby, stania na głowie. Słowem wszystko co pomogło poczuć się naszym kolonistą swobodnie pod wodą. Na obiad była pizza.



Dzień 3 27.8


Dzisiaj od razu ze Stacji odbioru / Praterstern pojechaliśmy na wycieczkę do Burgenland, nad jezioro Neufeldersee. Jest to niewielkie jezioro szkoleniowe, około godziny drogi od Wiednia, ze świetną infrastrukturą. Znajdują się tutaj dwie bazy nurkowe, place zabaw i zjeżdżalnie dla dzieci, słowem idealne miejsce na nasze Półkolonie.

Dzisiaj dzieci pojedyńczo i po dwie osoby poraz pierwszy zetknęły się z roślinnością i rybami wodnymi. Nic na siłę. Niektóre, mniej śmiałe pływały po powierzchni w sprzęcie i to im wystarczyło, żeby odkryć uroki jeziorka. Starsze i bardziej odważne popłynęły z nami do wraku małej łódki rybackiej na głębokości około 3 metrów. Poza tym budowaliśmy wierzyczki z kamieni, ćwiczylismy troszkę na platformie i liczyliśmy ile ryb udało nam się zobaczyć. Każdy nasz kursant musiał również świadomie odczytać wskazania komputera nurkowego i ilość gazu na manometrze. Na obiad były paluszki z kurczaka z dodatkami i langosy.




Dzień 4 28.8


W Wiedniu też da się nurkować. Dzsiaj po śniadanku i meczu piłki nożnej nasza gromadka udała się do zalewu zwanego Mühlwasser w 22 dzielnicy Wiednia. Widoczność pod wodą była dosyć ograniczona, ponieważ dzieciaki cały czas bawiły się w wodzie i podnosiły osad z dna, ale daliśmy radę. Atrakcją tego miejsca są bujne rośliny, rosnące od samego dna na głębokości około 3 m aż do powierzczni. Pływanie między nimi, to prawdziwy slalom. Dzieci zbierały z dna piękne kamienie, a Maksowi odało się nawet wyłowić plastikową figurkę z wody. Poza nurkowaniem atrakcją tego dnia była zabawa w w bomby wodne z balonów. Na obiad były Tortelloni ze szpinakiem, lub do wyboru kiełbaski z frytkami.



Dzień 5 29.8


Dzisiaj po zajęciach w sali i pysznych naleśnikach autorstwa Gosi pojechaliśmy do Gross Enzersdorf nad Donau Auen. Wszystkie dzieci stwierdziły jednogłośnie, że to najfajniejsze miejsce nurkowe. Trudno się z tym niezogodzić. Piękne rośliny, ogromne szczupaki oraz sumy, no i mnóstwo pięknych kamyczków do wyłowienia. Tą miejscówkę odkryłam podczas pandemii i cieszę się, że mogłam ją pokazac dzieciakom. Po nurkowaniu zaprosiliśmy grupę na lody, gdzie odbyła się ceremonia rozdania dyplomów na zakończenie. Po ceremonii był jeszcze obiad oraz mini urodziny dla Maxa, który następnego dnia kończył 14lat. Przy rozsatniu dzieci wymieniały się numerami telefonow i nie obyło się bez smutku z pożegnania. Na prawdę było fajnie i czekamy na Was na jesień i w przyszłe lato na następnych półkoloniach. Na obiadek dzieci jadły Erbsensuppe oraz spaghetti bolognese.






























34 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie